Bezdotykowa toaleta

wc
07 Kwi
2014


Automatyzacja wchodzi do toalet. W dzisiejszych czasach prawie wszystko można zrobić bezdotykowo. Ot, technika!

No dobrze ? jednej rzeczy nie da się przeskoczyć. Jeśli wchodzimy do toalety i deska klozetowa jest opuszczona, musimy wziąć ją w palce i podnieść. Naszym sojusznikiem, zmniejszającym nieco obrzydzenie może być co najwyżej papier toaletowy, przez który dotkniemy plastiku.

 

Deska sama się wyczyści

Co innego deska. Kiedy trzeba na niej usiąść, cały organizm wydaje się krzyczeć: nie rób tego! Powstrzymaj się, bo przed Tobą na tym samym kawałku plastiku siedziały dziesiątki osób. Czy się myły? Czy nie są chore? – oto myśli, które większość przelatują przez głowę.

Automatyka pozwala rozwiązać ten dylemat. Już od dwudziestu lat na europejskich rynkach dostępne są samoczyszczące deski toaletowe. Takie, które obracają się i w ten sposób czyszczone są płynem dezynfekującym. Żeby rozpocząć proces, nie trzeba takiej deski nawet dotykać.

Odpadki higieniczne bez podnoszenia pokrywy

Automatycznie czyszcząca się deska klozetowa może być niezłym udogodnieniem zwłaszcza dla kobiet. Podobnie, jak inne rozwiązanie ? specjalny kosz na odpadki sanitarne, takie jak zużyte środki higieny intymnej.

To ważna sprawa ? wykorzystane tampony czy wkładki higieniczne trzeba jakoś zutylizować. W tradycyjnych toaletach możliwości są dwie: można albo spuścić je w muszli albo wrzucić do kosza. Obie, powiedzmy to szczerze, nieprzyjemne.

I znowu, komfort użytkowania toalety można poprawić poprzez wstawienie do niej pojemnika automatycznego. Zamontowany na klapie czujnik ruchu podnosi ją, a znajdująca się w środku wewnętrzna tacka nie pozwala wydostawać się temu, co w środku na zewnątrz. Sprytne? Oczywiście!

 

Zautomatyzowa woda

A co z myciem rąk? Nie oszukujmy się ? krany także ktoś odkręca. I nie zawsze są to osoby, którym chcielibyśmy podawać ręce. Często też, zwłaszcza między zmianami ekip sprzątających, wokół nich gromadzą się różne resztki ? mydła czy mydlin. Z pewnością też żyją tam rozmaite drobnoustroje.

I tu jednak pomocna może być nowoczesna technologia. Nic, być może poza świadomością tych, którzy podejmują decyzje, nie stoi na przeszkodzie, aby zamontować kran, który uruchamia się wtedy, kiedy podkładamy pod niego ręce. Specjalny czujnik ruchu wysyła sygnał do puszczenia wody.

 

Mydło na czujnik

Na podobnej zasadzie działają automatyczne podajniki mydła w pianie. Znowu ? zamiast dotykać pokryte bakteriami dozowniki, lub co gorsza, brać do rąk używane przez wszystkich mydełka, można po prostu podsunąć pod nie dłonie i zaczekać, aż spłynie na nie mydło.

Takie urządzenia mają też inne zalety. Z punktu widzenia zarządzających toaletami liczy się na przykład to, że pozwalają znacząco obniżyć zużycie wody i mydła.

[youtube id=”3xeBvwN9rLc” width=”600″ height=”350″]

 

Ręczniki podawane „same z siebie”

Na koniec kwestia suszenia. Ta jest mniej intuicyjna ? o czym już pisaliśmy. Zwykłe ręczniki, jakich używamy w domu oczywiście nie wchodzą w grę. Suszarki elektryczne także bardziej szkodzą niż pomagają. Zostają te papierowe lub tekstylne ? podawane automatycznie.

Oprócz higieny pozwalają także oszczędzić na czasie. Według analiz suszarka elektryczna suszy dłonie w około 8 do 12 sekund. Ręczniki tekstylne pozwalają zrobić to w sekund sześć.

Ot, technika!