Cała prawda o bakteriach w domu

zarazek
21 Cze
2014

Sami jesteśmy dla siebie zagrożeniem. Bakterie E.coli czy salmonelli mogą nas zaatakować w zupełnie niespodziewanych miejscach. Bo sami je tam przynieśliśmy.

Myślicie, że tylko w toalecie mogą na was wskoczyć miliony bakterii? Jesteście w błędzie. Mieszkanie, praca i każde miejsce, które odwiedzacie pełne jest czyhających na was mikroorganizmów. I nie ma co zwalać na innych. Jak pokazują badania WHO, w Europie aż cztery z dziesięciu zatruć to efekt zanieczyszczenia jedzenia, które miało miejsce w domu.

Oto cała prawda o bakteriach, które czają się na was w waszych własnych czterech kątach.

Zlew kuchenny pełen niebezpieczeństw

Wydaje się wam, że kuchenny zlew to zasadniczo czyste miejsce. Przecież myjecie tam naczynia, owoce i warzywa. A jednak! To właśnie zlew w kuchni jest najbardziej zanieczyszczonym pod względem bakteryjnym miejscem w domu. Ponoć żyje w nim 100 tys. razy więcej bakterii niż w toalecie.

Gąbka do zmywania siedliskiem zła

Nie zapominajmy także o tym, czym zmywamy. Na każdym centymetrze kwadratowym gąbki do zmywania naczyń osiadają tysiące bakterii E.coli i salmonelli. Co gorsza, ze względu na budowę gąbki trudno jest z niej je usunąć.

Deska do krojenia czy deska klozetowa

Na czym wolelibyście kroić chleb? Na desce klozetowej czy specjalnie przygotowanej do krojenia? Odpowiedź jest jasna, ale… Badania pokazują, że na przeciętnej desce kuchennej może znajdować się nawet dwa razy tyle bakterii co na desce toaletowej.

Szczoteczka do zębów groźna dla zdrowia

To, że umywalka znajduje się pół metra od krawędzi muszli klozetowej nic jeszcze nie znaczy. Bakterie mogą przebywać dystanse, o których ludziom się nie śniło. Są przenoszone z toalety na… w zasadzie na wszystko, co znajduje się dookoła. Co więcej, mogą unosić się w powietrzu nawet przez dwie godziny po spuszczeniu wody. W ten sposób bez większych problemów dostają się na szczoteczki do zębów. Mniam!

Własne ręce czyli spisku nie ma

Skąd biorą się te wszystkie bakterie? Niektórzy mogą sugerować, że to spisek, że ktoś je podrzuca. Prawda jest jednak zupełnie inna. Najczęściej roznosimy je sami. W jaki sposób? Na dłoniach. Kiedy niedokładnie myjecie je po skorzystaniu z toalety; kiedy zapominacie o ich umyciu po przygotowywaniu surowego mięsa do pieczenia; kiedy wchodzicie do domu po podróży komunikacją publiczną.

Przez cały czas dotykacie różnych powierzchni: w toaletach, miejscach publicznych. Używacie klamek i spłuczek. A potem przynosicie bakterie do domu.

Wniosek? Ręce należy myć dokładnie i często. Nie tłumaczyć się brakiem czasu ani roztargnieniem.