Czy ciepła woda myje ręce lepiej?

mycie rąk
11 Wrz
2014

Wbrew utartym przekonaniom ciepła woda wcale nie myje rąk lepiej, niż zimna. Tak przynajmniej twierdzą amerykańscy naukowcy.

Wbrew pozorom pytanie z tytułu wcale nie jest bezsensowne. W końcu wszyscy wiedzą, że lepiej myć ręce ciepłą wodą. Problem w tym, że nie wszędzie jest to możliwe. Ręka w górę, kto choć raz w ostatnim miesiącu odwiedził publiczną toaletę, w której z kranu leciała jedynie zimna woda. No właśnie.

Ciepła lepsza bez mydła

Problem jest ogólnoświatowy. Na tyle nurtujący, że zajęli się nim niezawodni amerykańscy naukowcy. Przyjrzeli się temu, co dzieje się z bakteriami u osób myjących ręce w wodzie o temperaturze wahającej się od 4 do 50 stopni. Co się okazało?

O tym za moment. Teraz zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy, skąd wzięło się przekonanie o tym, że ciepła woda myje ręce lepiej, niż zimna? Otóż we wcześniejszych badaniach dowiedziono, że chociaż użycie samej wody to za mało, żeby całkowicie umyć dłonie, to jednak jeśli poleje się je ciepłą, efekt będzie lepszy. Wszystko dlatego, że ciepła woda zmyje przynajmniej pierwszą warstwę zanieczyszczeń.

Z mydłem ? bez różnicy

W tym miejscu możemy wrócić do badania amerykańskich naukowców. W ich analizie każdy z uczestników mył ręce mydłem przez zalecaną ilość czasu ? co najmniej 25 sekund. Jedyną różnicą była temperatura wody.

Wbrew oczekiwaniom nie zaobserwowano znacznych różnic w czystości dłoni po umyciu. Nie ma więc, ich zdaniem, żadnych dowodów na to, że ciepła woda daje jakieś korzyści higieniczne. Co gorsza, może wręcz szkodzić ? potęgując drażniące efekty działania mydła.

Z czego więc wynika przekonanie, że lepiej myć ręce w wodzie ciepłej? Zdaniem amerykańskich naukowców ? z potrzeby komfortu. Znacznie przyjemniej, gdy woda lejąca się z kranu jest ciepła, prawda?

I co z tego?

Autorzy badania zwracają także uwagę na to, że korzystanie z zimnej wody może się opłacać. W końcu żeby ją podgrzać, trzeba zużyć trochę energii.

Czy jednak rzeczywiście lepiej korzystać z zimnej wody? Sceptyczne głosy w naszych głowach podpowiadają nam, że jedno badanie to za mało. Zanim więc zostanie potwierdzone innymi, będziemy myli ręce w wodzie ciepłej. I nawet zgodzimy się ponosić z tego tytułu pewne koszta.