Czyste Indie czyli pół miliona toalet

ubikacja
12 Sty
2015

W krajach takich, jak Indie, toaleta to kwestia polityczna, którą interesują się najwyższe władze. Jak drugi najludniejszy kraj świata radzi sobie z kwestią dostępu do sanitariatów?

Wszystko zaczęło się od telefonów komórkowych. Jakiś czas temu świat obiegła informacja, że mieszkańcy Afryki i Indii mają już tyle samo telefonów, ile ludzie na zachodzie. Na siedem miliardów ludzi posiada takie urządzenie sześć. I niby można by się cieszyć, gdyby nie jeden problem: wszyscy ci podłączeni do sieci komórkowych ludzie nie mają dostępu do normalnych toalet.

Miliony bez toalety

W samych tylko Indiach bez toalety żyje 600 mln ludzi. Swoje potrzeby załatwiają pod gołym niebem, w związku z czym rośnie zagrożenie chorobami. Szczególnie narażone są na nie dzieci, które też nie mogą w ich wyniku uczyć się ? a więc sięgać po popularny środek do wyjścia z biedy.

Problem toalet stał się na tyle poważny, że zainteresował się nim nowy premier Indii. Narenda Modi, który w 2014 roku wygrał wybory i zdobył zdecydowaną większość w parlamencie, uznał, że coś trzeba w kwestii toaletowej zrobić.

Jest akcja!

Kampania, którą zaproponował nazwana została ?Czyste Indie?. Założenia: należy w ciągu stu dni zbudować pół miliona toalet. Co daje oszałamiającą średnią pięciu tysięcy wychodków dziennie. Z polskiej perspektywy liczby robią wrażenie. Nie zapominajmy jednak, że mowa o kraju, w którym żyje 1,25 mld ludzi, a za trzydzieści lat będzie ich 1,7 mld.

Aby przeprowadzić jakikolwiek projekt w tak wielkim kraju, trzeba szczególnego wysiłku. W akcji wzięło udział 3 mln osób: pracowników rządowych, uczniów oraz studentów. Udało się ? w krótkim czasie zbudowano 503 tysiące nowych toalet.

Zamiast kibla spiżarka

Na tym jednak nie koniec. Władze Indii wprowadziły niedawno regulacje prawne, które mają zwiększyć poziom sanitacji. Przykład? W stanie Gudżarat obowiązuje od jakiegoś czasu prawo, według którego urzędnicy mają obowiązek posiadania toalety w domu. Jeśli jej nie będą mieli, zostaną zwolnieni.

Pojawiły się także obawy o to, jak wykorzystane zostanie pół miliona nowych toalet. W przeszłości zdarzało się, że ludzie ? zwłaszcza w regionach wiejskich ? nadal załatwiali się na zewnątrz. A w nowych toaletach urządzali spiżarnie czy schowki.

Władze nie poddają się jednak. Celem jest wybudowanie toalety w każdym indyjskim domu do roku 2019. To rok wyborów. Jeśli premierowi uda się przetrwać do tego czasu, będzie mógł szczycić się tym, że udał mu się ucywilizować Indie od strony sanitarnej.