Obalamy mity: suszarki elektryczne

suszarki
04 Kwi
2014

Choć rozwiązanie wydaje się być stworzone do publicznych czy firmowych toalet, w rzeczywistości jest po prostu nieskuteczne. Suszarki do rąk są po prostu mało higieniczne. Gdyby wybory konsumentów i decydentów opierały się na racjonalnych przesłankach, już dziś zapewne jeździlibyśmy elektrycznymi samochodami. W idealnym świecie nikt nie używałby też elektrycznych suszarek do rąk. Dlaczego?

Bakterie szybsze niż TGV

Odpowiedź na to pytanie jest w zasadzie prosta. Otóż takie wydmuchujące z dużą prędkością powietrze urządzenia są mało higieniczne. I nie chodzi o to, że ktoś je dotyka czy że nikt ich nie sprząta. Rzecz w tym, że sama fizyka sprawia, że takie suszarki nie są w stanie zapewnić odpowiedniego zabezpieczenia przed rozprzestrzenianiem się bakterii. Najlepiej pokazać to obrazowo: w dłonie osoby używającej uderza powietrze wydmuchiwane z ogromną prędkością (nawet 640 km/h). Wszystko, co znajduje się na dłoniach, a także w najbliższej okolicy (do mniej więcej 2 metrów), jest wzburzane. A ponieważ są to bardzo często właśnie bakterie i inne mikroorganizmy. Wystarczy jedna osoba, która nie umyła rąk zbyt dokładnie, i gotowe.

Badania potwierdzają ? suszarki szkodzą

Opisany wyżej mechanizm to żadna teoria. To potwierdzony w badaniach scenariusz, który realizuje się w milionach toalet na całym świecie. Według opublikowanych w 2008 roku badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Westminsterskiego użycie suszarek elektrycznych podnosi przeciętną liczbę mikroorganizmów i bakterii na opuszkach palców aż o 194 proc. niż przed suszeniem. O 254 proc. więcej bakterii znaleźć można na wnętrzach dłoni. Dla porównania, wykorzystanie jednorazowych ręczników papierowych spowodowało obniżenie liczby bakterii o około trzy czwarte. Angielskie badania nie są jedyne. Także niemiecka organizacja TÜV Produkt und Umwelt dowiodła, że suszarki elektryczne zwiększają liczbę bakterii na rękach (o około 117 proc.).

Alternatywa czystsza i szybsza

Także konsumenci wydają się być przeciwni wykorzystywaniu suszarek elektrycznych. Dla dwóch trzecich badanych Europejczyków lepszym rozwiązaniem są ręczniki papierowe. Dlaczego? Nie z powodu higieny, bo nad tym zapewne niewiele osób się zastanawia, ale dla wygody. Większość ankietowanych twierdzi, że suszarki wydłużają czas potrzebny na wysuszenie dłoni. Rzeczywiście, elektryczne suszarki wydają się być wyjątkowo mało efektywnym sposobem na suszenie rąk. Najszybsze z nich pozwalają załatwić sprawę w 8-12 sekund. Dla porównania, bawełniane ręczniki podawane automatycznie potrzebują na to zaledwie 6 sekund.

Różnica niby nie duża, ale znacząca. W zatłoczonej łazience w centrum handlowym, gdzie do suszarki ustawia się kolejka chętnych, każda sekunda wydłuża się do minuty. Lepiej więc, gdy można korzystać z rozwiązania nie tylko bardziej higienicznego, ale i szybszego.