Rzecz o spuszczaniu wody

spuszczanie wody
15 Lip
2014

Na odpowiednim dopasowaniu muszli i objętości zbiornika na wodę można zaoszczędzić nawet 9 tys. zł rocznie.

Oszczędności zaczynają się od analizy. Niezależnie od tego, czy dotyczą wielkiego sklepu samoobsługowego czy osiedlowego barku. Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że warto analizować także mniej oczywiste metody na przycięcie kosztów. W toalecie można na przykład przyjrzeć się ilości spuszczanej wody.

Średnio 15 litrów na głowę

To nie jest nasz wymysł. Sprawą zajmuje się nawet Unia Europejska, która powołała specjalne ciało do zbadania najbardziej efektywnego sposobu spuszczania wody. Brzmi śmiesznie? Być może, ale aż tak śmieszne nie jest. Bo przecież każdy z nas każdego dnia spuszcza 15 litrów wody. To jedna trzecia przypadającej na każdego Europejczyka ilości.

W domu każdy płaci za siebie, ale w toalecie publicznej, w restauracji albo sklepie? No właśnie. Przeczytaliśmy opasły raport Komisji Europejskiej i znaleźliśmy kilka ciekawostek w temacie.

Dwa modele spuszczania

Jedno z ciekawszych spostrzeżeń dotyczy konstrukcji toalet. Otóż na rynku funkcjonują dwa zasadnicze modele. Pierwszy to komplety, składające się z połączonych ze sobą muszli i zbiorników na wodę. Drugi to system, w którym każde z urządzeń sprzedawane jest i montowane osobno.

Różnica niby mała, ale znacząca. Dlaczego?

Eksperci europejscy doszli do wniosku, że w przypadku kompletów producent ma możliwość precyzyjnego dopasowania pojemności zbiornika i kształtu toalety. Po co? Żeby zakładana ilość wody była w stanie spłukać wszystko co trzeba za jednym razem.

Inaczej jest, kiedy każdy z elementów instalowany jest osobno. Może się zdarzyć, że wody w zbiorniku będzie za mało do spłukania konkretnego modelu muszli. Choćby dlatego, że będzie to tzw. toaleta z półeczką. W takiej sytuacji trzeba będzie powtarzać operację: raz, drugi, trzeci. Za każdym razem marnując kolejne litry wody.

Niemcy lubią osobno

W Europie najwięcej sprzedaje się modeli osobnych. Decyduje się na nie dwie trzecie klientów. Nic dziwnego. Tego rodzaju urządzenia łatwiej jest wkomponować w wystrój toalety. Można ukryć zbiornik w ścianie i położyć na wierzchu kafelki.

Co ciekawe, tego rodzaju rozwiązanie najchętniej wybierane jest przez Niemców. U naszych zachodnich sąsiadów 95 proc. sprzedawanych toalet to właśnie rozwiązania osobne. Dla odmiany w Wielkiej Brytanii wszystkie toalety to zestawy.

Oszczędności w praktyce

Dla kogoś, kto chciałby oszczędzić na spuszczanej wodzie rozróżnienie między dwoma rodzajami toalet jest bardzo ważne. Bo przecież lepiej wstawić muszlę, która będzie zaprojektowana w taki sposób, żeby wymagać jak najmniejszej ilości wody do spuszczenia niż standardową.

Dodatkowo, dopasowanie objętości zbiornika pozwoli uniknąć sytuacji, w której ktoś spuszcza wodę dwa lub trzy razy. W tym drugim przypadku oznacza to zużycie łącznie 20 litrów wody! W Katowicach koszt takiej zabawy to 26 groszy. Po przemnożeniu przez stu użytkowników dziennie daje ponad 9 tys. zł niepotrzebnych kosztów rocznie.