Sławojki wracają!

toaleta
19 Lut
2015

OLYMPUS DIGITAL CAMERAWłaśnie wtedy, kiedy wydawało się, że na dobre pożegnaliśmy sławojki, te wracają. Nadchodzą z Ameryki.

Wszyscy wciąż jeszcze wiemy, jak to działa. Należy wejść do ustawionej na podwórku kabiny, wciągając wcześniej jak najwięcej powietrza w płuca. Zrobić, co trzeba, tak szybko jak to możliwe, celując do dziury, po drugiej stronie której znajduje się… no cóż, dół z odchodami. Po wyjściu można odetchnąć i otrzeć pot z czoła.

Sławojki to wynalazek, który mieliśmy nadzieję pożegnać. A jednak ? w Stanach Zjednoczonych pojawiają się pomysły, które oznaczają jedno: szykuje się wielki powrót.

Stary pomysł, nowe wykonanie

Tak jednak jak w przypadku VW New Beetle czy nowego Mini, z bazowego konceptu pozostanie jedynie… koncept. Reszta jest nowoczesna, ekologiczna i czysta. No i nie powoduje dyskomfortu w trakcie odwiedzania toalety. Po kolei jednak.

Każdego dnia Amerykanie zużywają prawie 5 mln galonów (19 mln litrów) wody, której jedynym przeznaczeniem jest spłynąć do ścieków, razem z odchodami. 40 proc. zużycia domowego idzie na spuszczanie toalet. To ogromne marnotrawstwo, które po pierwsze, kosztuje, a po drugie ? szkodzi środowisku.

Kiedy problem zaczyna być dostrzegany przez coraz większą grupę ludzi, pojawiają się firmy, które widzą możliwość zarobku. Można więc kupić toalety, które zużywają minimalne ilości wody, a ostatnio także takie, które w ogóle jej nie wymagają.

I tu pojawia się niezbyt dobrze pachnące wspomnienie sławojki.

Toalety, które nie wymagają użycia wody nie odprowadzają ścieków do sieci. Te, które spłyną lub spadną, gromadzone są w specjalnych, szczelnie zamkniętych zbiornikach. Co jakiś czas trzeba je po prostu opróżnić.

Różnica w porównaniu ze sławojką jest taka, że toalety są normalne, można je instalować zarówno w domach, jak i w miejscach użyteczności publicznej. Specjalny filtr uniemożliwia wydostawanie się zapachów na zewnątrz ? odpada więc konieczność wstrzymywania oddechu w trakcie korzystania z toalety. Do tej pory sprzedano około 100 tys. tego rodzaju produktów.

Nie dla każdego

Oczywiście nie każdy będzie czuł się komfortowo korzystając z tego rodzaju toalety. Jest jednak wiele miejsc, gdzie jej zastosowanie może mieć sens. Powiedzmy ? w letnich domkach pozbawionych dostępu do sieci wodociągowej czy na lotniskach, których zarządzający chcą trochę zaoszczędzić.

Być może już wkrótce na rynku pojawią się też inne produkty, które połączą oszczędność wody z większym komfortem. Choćby takie, w których woda do spuszczania pochodzi z deszczówki.